sobota, 21 kwietnia 2012

Pauza 45 h - Weekend - Start

W piątek rano, ruszałem do Stuttgardu z ładunkiem na pace. Wiozłem 13200 kg części do fabryki Mercedesa. Na rozładunku zjawiłem się o godzinie dziesiątej. Byłem tam pierwszy raz, bardzo duża fabryka i to przez duże Bardzo. Takie małe miasteczko Mercedes w mieście Stuttgard. Na terenie fabryki jezdnia dwukierunkowa, przystanek autobusowy, sygnalizacja świetlna. I weź tu szybko znajdź gdzie w tym miasteczku masz się rozładować. Na bramie dostałem dokument potwierdzający, że wraz z moim Manem przebywam legalnie na terenie fabryki, wszystko zanotowane w komputerze. Z bramy zostałem odesłany do biura, gdzie została ostemplowana moja CMR - a i z mapką w ręku powędrowałem  spowrotem na parking, by odpalić Mańka i jechać na rozładunek. Przy pomocy mapki i jednego z pracowników szybko dotarłem na miejsce, gdzie zostałem szybko i sprawnie rozładowany. Oczywiście wszystko musiało się odbyć szybko, a to dlatego, że czekał już na mnie kolejny ładunek. Więc szybki przejazd do miejscowości oddalonej od Stuttgardu o dwadzieścia kilometrów i następny ładunek na pace. Trasa w rejon Brytania, obok miasta St.Malo. Więc załadowany zaczynam jechać, ale jest piątek godzina popołudniowa, ludzie zaczynają weekend i pierwsze sto kilometrów pokonuję w prawie dwie godziny. Plan był ambitny. Jadę przez Luxa, tankuję kotły, wbijam na Francję i zaczynam pauzę dziewięć godzin. Rano wstaję i jadę dalej. Plan, planem a życie, życiem. Po przejechaniu stu kilometrów ze średnią prędkością pięćdziesiąt na godzinę, skończyłem jazdę po ok .trzy i pół godzinie.Do Louxembourga zostało mi  stoczterdzieści kilometrów. Ha, ha dobre miałem spać we Francji, a nawet nie wyjechałem z Niemiec. No ale cóż,tak to już jest.

Poniżej filmik nagrany na parkingu, gdzie robiłem pauzę 9 h. Niemcy autostrada A-8 140 km przed Luxembourgiem.


Młody Trucker - Forum początkujących kierowców zawodowych

Pauzę kończyłem o godzinie drugiej trzydzieści i przed trzecią rano ruszałem dalej. Zaliczyłem tankowanie w Luxie i z pełnymi kotłami poleciałem na Francję. Stoję pod Paryżem na stacji Shell. przy autostradzie A-10. Jest tutaj duży, oświetlony parking. Dużo ciężarówek, więc myślę że jest to jedno z najbezpieczniejszych miejsc do spędzania weekendu z pełnymi kotłami we Francji.
Dzisiaj ujechałem dokładnie 601 km, do celu zostało mi coś ok. 450.
Zacząłem weekend, lepiej być nie mogło. Bezpieczny parking, darmowe Wi-Fi, darmowy prysznic. Rzadko zdarza się taki wypas, więc trzeba wszystko wykorzystać.
Narazie tyle ,idę coś zjeść, skleić krótki filmik z dojazdu tutaj, który wrzucę na Facebook i blog jutro.
Jutro kolejny ambitny plan, będę wrzucał 16 cześć " Życie w trasie ", mam nadzieje, że ten ambitny plan zakończy się sukcesem.
Pozdrawiam.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Nowa trasa - Pierwsza noc za mną

Jestem już w trasie. Tak się złożyło, że jazdę zacząłem o pierwszej w nocy. Dziesięć godzin jazdy, dwie pauzy po około jednej godziny każda i przejechane 792 km. Pauza dobowa od godziny trzynastej. Ruszam o drugiej w nocy. Do celu zostało 267 km. Jakieś trzy godziny jazdy, planuję być na rozładunku o szóstej rano. Po rozładunku jadę po kolejny ładunek. Czeka już na mnie. Załaduję się i polecę z nim do Francji w rejon Paryża.
Trasa rozpoczęta, internet doładowany, pierwsza noc za mną, pierwszy sen w kabinie też, obiad, kawa i szukanie parkingu również. Chciałem podjechać jak najbliżej celu i choć nie lubię jechać do ostatniej minuty ,to niestety tak się stało bo od dłuższego czasu nie było parkingu. Jechałem, sprawdzałem czas jazdy na tachografie i gdy wjechałem w końcu na parking by zacząć pauzę, z przedłużonego czasu jazdy do dziesięciu godzin zostało mi dokładnie dziewięć minut.
- No to mi się podoba, czas jazdy wyjechany na maxa ,dobre kilometry i nie przegięte tacho. Tak trzymać.
Powiedziałem sam do siebie ,choć jeszcze parę minut temu, nie miałem tak dobrego humoru ,patrząc jak czas jazdy dobiega końca ,a parkingu jak nie widać tak nie widać.
Mogę stwierdzić, że pierwszy dzień zaliczam do udanych,chociaż przez chwilę zacząłem się zastanawiać co się wydarzy, widząc w ciemnościach czarnego kota, który przebiegł tuż przed kołami mojego Mańka.
Na trzynastego w piątek staram się nie zwracać uwagi i to samo robię z czarnym kotem, ale my Polacy to chyba mamy w genach martwić się tymi przesądami i ze mną wcale nie jest inaczej.
Dobra, wyrzucam te myśli z mojej głowy i myślę pozytywnie. :)

Krótki filmik z pierwszego dnia trasy

Młody Trucker - Forum początkujących kierowców zawodowych



Poniżej kilka fotek z trasy i zdjęcie pierwszego posiłku na ciepło. Placki ziemniaczane z sosem. Kupione w Biedronce. Polecam.




Wygląda na to, że do końca tygodnia będę jeździł w nocy, a w dzień robił pauzy. Nie mam nic przeciwko takiej pracy, bo lubię jeździć w nocy ,lecz jest jeden duży minus. Nie ważne jak bardzo w dzień wydaje mi się że jestem wypoczęty to i tak nad ranem, pomiędzy godziną trzecią a piątą oczy robią się ciężkie i trudno je utrzymać otwarte. Wczoraj zaś miałem wrażenie, że gdzieś odpływam. I to kilka razy. Niedobrze. Rano na godzinnej pauzie trzydzieści minut spałem, zawsze to coś dla organizmu. Dzisiaj po południu spałem od godziny piętnastej do dziewiętnastej. Cztery godziny, ale obudziłem się i organizm już nie chciał spać. Zobaczymy dzisiaj nad ranem co mój organizm powie.

- Jedziemy, jedziemy !!!
czy może
- O rany jak mi się chce spać.

Odpowiedź w następnym poście.

niedziela, 15 kwietnia 2012

Wyruszam w kolejną trasę

Wszystko już dopięte na ostatni guzik, bynajmniej mam taką nadzieję. Ostatnio też mi się tak wydawało i w trasie okazało się że zapomniałem dużego ręcznika i śmietanki do kawy. Na szczęście jechaliśmy we dwóch i ręcznik pożyczyłem od kolegi z firmy. Dopiero w trasie okaże się czy wziąłem wszystko czy czegoś zapomniałem. Man załadowany, ładowałem się w piątek w Gliwicach. Byłem razem z żoną, bardzo fajnie spędziliśmy czas. Poniżej możecie zobaczyć krótki film z tego załadunku. Ładunek wiozę do Niemiec do Koln. Wyruszam dzisiaj o północy. Trasa 1050 km. Rozładunek we wtorek o siódmej rano. Tak się zaczyna tydzień, że będę jechał w nocy a pauzował w dzień. Jutro uruchomię mój internet mobilny i będę pisał na bieżąco jak przebiega trasa. Teraz kończę pisać post, dopijam kawę i jazda na bazę.

Młody Trucker - Forum początkujących kierowców zawodowych

Poniżej dwa zdjęcia.


1.a
1.a
Moje jedzenie na trasę. Trochę dużo, ale lubię dobrze zjeść w trasie. Energia do pracy jest potrzebna, a przecież czerpiemy ją z pożywienia. Mam nadzieję, że starczy mi na całą trasę, która prawdopodobnie będzie trwać ponad trzy tygodnie.

1.b
1.b
To zdjęcie zostało robione na załadunku w Gliwicach kamerą z laptopa (Skype)

Pozdrawiam..Szerokości :)

Chomikuj.pl - Informacja

Krótki post informacyjny.
W filmach z serii " Życie w trasie "czasami, a ostatnio częściej pojawia się podkład muzyczny. Przeważnie są to piosenki, które słucham w trasie i z jakiegoś powodu przypadły mi do gustu. W komentarzach często padają pytania o tytuł tych piosenek. Ponieważ nie zawsze pamiętam tytuł i aby móc odpowiedzieć ,muszę szukać danej piosenki co zajmuje mi czasami dużo czasu, postanowiłem otworzyć konto na chomikuj.pl i tam umieszczać utwory, które są w poszczególnych częściach " Zycie w trasie ". Utwory te ,są do pobrania z mojego konta całkowicie za darmo, wystarczy tylko mieć konto na chomikuj.pl
Założenie konta również jest całkowicie za darmo.
Podaje adres www do mojego konta chomikuj.pl

www.chomikuj.pl/kdtruck


Poniżej zrzut ekranu ze strony chomikuj.pl


www.chomikuj.pl/kdtruck

Narazie są tam dwa utwory z czternastej części.
Wchodząc do mnie na chomika, należy wybrać folder o nazwie: Muzyka - Życie w trasie - i w opisie każdego utworu jest podany numer odcinka " Życie w trasie ".
W następnych dniach poszukam pozostałe utwory i też je tam zamieszczę.
Będą tam również inne piosenki, które słucham w trasie.

Po lewej stronie powyżejkj przycisku " Lubię to " Facebook  umieściłem ikonkę na której znajduje się chomik ( przycisk ), który przeniesie Was bezpośrednio na mojego chomika.

Piszcie jak Wam idzie pobieranie, czy jest wszystko ok, czy są jakieś problemy i czy pobieranie jest darmowe. W razie problemów będziemy szukać rozwiązania.

Myślę, że tyle info. wystarczy. Zapraszam do pobierania utworów. Pozdrawiam.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Nowa trasa,nowe filmy.

Święta, Święta i po świętach. Pojadłem, odpocząłem, spędziłem dużo czasu z rodziną. I o to chodzi w święta, żeby naładować akumulatory. Byłem dzisiaj na bazie dowiedzieć się kiedy w trasę, mógłbym zadzwonić ale bazę mam nie daleko więc pojechałem osobiście. Chciałem przepalić Mańka, bo ostatnie noce zimne, a stoi już tydzień. Przyjechałem, przekręciłem kluczyk, pierwszy komunikat " Rozżarzanie " po chwili " Uruchom silnik " Brum... i silniczek chodzi. OK. Pasuje.
Na bazie ruch, chłopaki szykują się do wyjazdu, mycie aut, klejenie plandeki. Tak klejenie, co się stało ?. Jak to na unii, jakiś inny " son of a bitch " pociął plandekę jednemu z chłopaków i teraz trzeba ją pokleić. Łaty na ciepło i jest ok. ale znak pozostaje. Nie staram się zrozumieć dlaczego tak robią, tak to już jest. Zawsze będzie ktoś, kto będzie chciał ukraść coś z naczepy.
Prawdopodobie w trasę pojadę jutro, ale to jeszcze nic pewnego. Pewne jest to, że jutro ok. 8:00 rano, jadę na bazę przygotować się do wyjazdu i okaże się czy dostałem ładunek czy nie.
Wrzuciłem dzisiaj czternastą część " Życie w trasie " i w jednym z komentarzy padło pytanie " czy ten materiał jest nagrany teraz czy archiwalny ". Więc jaka jest odpowiedź.
Praktycznie cały materiał w części czternastej był nagrany pod koniec stycznia. Ujęcia w kabinie jak prowadzę nagrałem w ostatniej trasie, oprócz tego ujęcia z boku, gdzie na bramie oddaję dokument.
Dlaczego tak jest ? Pamiętacie, że na początku marca rozbiłem aparat, którym kręciłem filmy. Ze stycznia i lutego mam nagrane sporo ciekawego materiału a tak się składało, że w tamtych miesiącach miałem mało czasu na składanie filmów i wysyłanie ich na YT.
Gdy rozbiłem aparat, były to pierwsze dni trasy, która trwała ponad trzy tygodnie. Przez cały ten okres nie nagrywałem ponieważ nie miałem czym nagrywać. W kolejnej trasie, która trwała ok. tygodnia zacząłem nagrywać innym aparatem Olympus, który miałem w domu, lecz nie jestem zadowolony z dźwięku. Aparat nagrywa w HD i obraz jest ok, ale dźwięk jest jakiś dziwny, bardzo dużo sopranów, mało basów i głos bardzo zmieniony. Cały czas zastanawiam się jaki kupić aparat. Oczywiście musi nagrywać w HD i dźwięk musi nagrywać dobrze, czyli głos brzmiał naturalnie i nie robił przesteru przy głośniejszej muzyce tak jak robił to rozbity Olympus. Mam już na oku inny Olympus, ale muszę znaleźć czas, aby zrobić testy zanim go kupię. Może Wy macie ciekawe propozycję dotyczące zakupu aparatu, chętnie skorzystam z Waszej pomocy. Moim zdaniem lepiej kupić sprawdzony aparat niż eksperymentować, bo przecież wybór jest bardzo duży i tak naprawdę to nie wiadomo na co się zdecydować.
Mam jeszcze trochę ciekawego materiału z lutego i zrobię z niego użytek, nie miałem czasu wcześniej, teraz mam a szkoda go nie wykorzystać. Na pewno niedługo kupię nowy aparat i będę kręcił dalej. Oczywiście w miarę wolnego czasu, będę starał się publikować filmy na bieżąco.
Dzisiaj mam trochę czasu to złożę piętnastą część i wyślę na YT, potem pojadę w trasę i będzie przerwa z publikacją nowych odcinków. Mam bardzo dużo pomysłów na nowe odcinki, ale to już następnym razem. Powodzenia. Szerokości.!!!

Poniżej "Życie w trasie cz.14"

Młody Trucker - Forum początkujących kierowców zawodowych

sobota, 7 kwietnia 2012

Tankowanie na Luxie i kupowanie Winiety

Tankowanie.

Bardzo dużo kierowców z różnych firm i różnych krajów przyjeżdża na Shella w Luxembourgu tankować swoje ciężarówki. Z bardzo prostej przyczyny, z powodu tańszego diesla. W porównaniu z innymi krajami UE w Luxie cena jednego litra ropy jest niższa w prawie 40 eurocentów (ok.1,60 PLN).
Na Shellu w Luxie jest samoobsługowe tankowanie. Mamy przed sobą dystrybutor w którym wbudowany jest dotykowy monitor. Żeby zatankować musimy wiedzieć jak obsłużyć komputer, który steruje dystrybutorem.
Będąc tam zauważyłem, że niektórzy kierowcy mają problem z obsługą tego komputera. Myślę, że przede wszystkim ci, którzy są tam pierwszy raz. Gdy byłem tam pierwszy raz, również nie bardzo wiedziałem jak mam obsłużyć ten program, ale popytałem innych polskich kierowców i z pomocą jednego z nich zatankowałem swoje kotły i w ten sposób zaliczyłem pierwsze tankowanie na Luxie. Szczerze powiem, że jadąc tam pierwszy raz miałem lekkiego stresa. Chciałem żeby wszystko wyszło jak najlepiej a wiadomo jak to jest jak się jedzie gdzieś pierwszy raz. Stres i podniecenie. Jak to będzie ? Muszę sobie poradzić itd. takie myśli kręciły mi się po głowie.
Opiszę co po kolei należy robić, żeby zatankować szybko i sprawnie. Musimy pamiętać, że na Luxie nie będziemy sami, to jest jedno z tych miejsc w europie ,gdzie zawsze coś się dzieje, zawsze są inni kierowcy i inne ciężarówki. Dwadzieścia cztery godziny na dobę. Oczywiście każdemu się śpieszy i naszym zadaniem jest szybko zatankować i pozwolić tankować innemu kierowcy.


Stacja Schell - Louxembourg
Opis zdjęcia

1.Dystrybutory dla samochodów ciężarowych
2.Dystrybutory dla samochodów osobowych
3.Sklep,ubikacje,prysznic.
4.Stacja Aral na przeciwległym pasie ruchu,lecz w tym momencie nas nie interesuje,interesuje nas tylko Shell.



Kierunki wyjazdu ze stacji Shell

Tankowanie na stacji Shell

Więc jak wygląda tankowanie na Luxie.
Przyjeżdżając na Luxa raczej na sto procent będziemy stać w kolejce. Ale bez obaw, długość kolejki jest różna. Do dyspozycji mamy dwanaście stanowisk do tankowania. Wybieramy jedno z nich i podjeżdżamy pod dystrybutory. Należy przygotować sobie kartę płatniczą, w moim przypadku jest to karta Shella. Obsługiwane są jeszcze karty DKV. Dystrybutory nie przyjmują gotówki. Oczywiście należy sobie przygotować PIN do karty i spisać stan licznika na kartkę, ponieważ będziemy poproszeni przez program komputerowy o podanie tego stanu licznika.
Będąc już na stanowisku do nas należą dwa dystrybutory. Każdy do jednego baku. Jeden po stronie kierowcy ,drugi po stronie pasażera. Komputer znajduje się w dystrybutorze po stronie kierowcy.

Jak obsłużyć program do tankowania ?


1.Wybieramy język,czyli PL
2.Zostajemy poproszeni o włożenie karty,wiec ją wkładamy w odpowiednie miejsce. ( Komputer czyta kartę i po chwili prosi nas o jej wyjęcie.)
3.Wyjmujemy kartę. ( Do wyboru mamy tankowanie "Diesel" lub "AdBlue".)
4.Wybieramy "Diesel".
5.Wybieramy nr.dystrybutora. ( Na filmie akurat tankuję z numeru 5.Musimy wiedzieć że po drugiej stronie nasz dystrybutor ma taki sam numer.
6.Podajemy PIN
7.Podajemy stan licznika.
Po chwili otrzymujemy komunikat,że możemy zacząć tankowanie.
Po zakończeniu tankowania naciskamy przycisk "TICKET" czyli bilet,w naszym przypadku jest to paragon. I w tym momencie mamy zatankowany jeden zbiornik,teraz tą samą czynność w tej samej kolejności musimy powtórzyć i idziemy na drugą stronę do drugiego dystrybutora. Tankujemy z dystrybutora o tym samym numerze drugi zbiornik. Po zakończeniu tankowania, również bierzemy drugi paragon.


Kupowanie Winiety.

Będąc w Luxembourgu musimy zapłacić za przejazd autostradą czyli wykupić " Winietę ". W zasadzie to przyjeżdżając do Louxembourga powinniśmy już mieć wykupioną winietę. Winiety można kupić na stacjach paliw ( pompa ) przy autostradach zanim wjedziemy do Louxembourga. Kupując winietę mówimy w odpowiedniej kolejności 

Kraj - Polska
Klasa Euro naszego ciągnika - np.Euro 3
Ilość osi w naszym zestawie - 5 osi
Na ile dni kupujemy winietę - np.2 dni

lub wypełniamy druczek.

Na Stacjach paliw ( pompa ), również znajdują się druczki, które należy wypełnić i wtedy nie trzeba nic mówić kupując winietę. ( zdjęcie poniżej 1.a )

Gdzie kupić winietę na Schellu w Louxembourgu ?
Na Shellu znajduje się taki mały, przeszklony budynek pomiędzy dystrybutorami, bardzo łatwo go zauważyć. W tym budynku możemy, a raczej powinniśmy kupić " Winietę "
Jest tam specjalny druczek, który bierzemy i wypisujemy.
Poniżej przedstawiam ten druczek wraz z opisem jak należy go poprawnie wypisać.


1.a - Poprawnie wypisany druczek do zakupu winiety

1.Zaznaczamy czy płacimy kartą czy gotówką,w moim przypadku jest to karta Shell.
2.Wpisujemy kraj,czyli PL.
3.Wpisujemy numer rejestracyjny ciągnika.W moim przypadku SRB29WU.
4.Zaznaczamy jaki mamy silnik,chodzi spalanie Euro,w moim przypadku Euro3.
5.Wpisujemy ilość osi,w moim przypadku jest ich 5.
6.Wpisujemy datę od kiedy do kiedy chcemy kupić Viniete,w moim przypadku jest to jeden dzień.
7.Zaznaczamy kraj,czyli PL.

Winieta na jeden dzień dla klasy Euro3 / 5 osi kosztuje 8 Euro. Jeden dzień spokojnie wystarczy aby wjechać na Shella, zatankować i wyjechać z Luxembourga.
Oczywiście tankowanie i kupienie Winiety nie zajmie nam całego dnia, przeważnie od godziny do półtorej, na parkingu po tankowaniu możemy wykręcić pauzę 45 min. i jechać dalej.
Winietę kupujemy minimum na jeden dzień bo niemożna jej wykupić na konkretne godziny, czy na zjazdy z    autostrady jak to jest np.w Niemczech.

Myślę, że dosyć dokładnie opisałem tankowanie i kupowanie winiety. W odcinku 12 "Ż ycie w trasie" pokazuję obsługę komputera podczas tankowania.

Poniżej nowy odcinek " Życie w trasie cz. 13 "

Zapraszam na forum Młody Trucker - Forum początkujących kierowców zawodowych

środa, 4 kwietnia 2012

Film na YT - Życie w trasie cz.12

Kolejna część " Życie w trasie " numer dwanaście jest kontynuacją jedenastej części. Mogę powiedzieć, że kolejne część po trochę będą nawiązywać do " Son of a Bitch ". Pytanie dlaczego ? Czy ten temat w końcu nie zrobi się nudny ? Czy nie za dużo gadki o tej kradzieży itd. itd. Odpowiedź jednak nie jest jednoznaczna. Oczywiście ciągłe gadanie na temat kradzieży paliwa, wkońcu stanie się nudne i mało ciekawe, ale nawiązanie co jakiś czas do tematu bezpieczeństwa naszej ciężarówki, paliwa i ładunku czyli bezpiecznych parkingów oraz spędzanie nocek na nich, jest moim zdaniem tematem,który nie powinien się znudzić. Myślę nawet, że powinien się rozwijać, że powinniśmy o tym rozmawiać, przekazywać sobie swoje doświadczenia, dzielić się nimi z innymi osobami. Czy to w formie posta, czy to w formie komentarza, możliwe że kiedyś będzie na blogu czat i tam będzie można poruszać różne, ważne tematy dotyczące pracy jako kierowca, bezpieczeństwa, doświadczenia. Właśnie doświadczenia. Dużo osób pisze do mnie właśnie w tej sprawie. Osoby, które chcą zostać kierowcami zawodowymi, ale nie mają doświadczenia i nie bardzo wiedzą jak i gdzie je zdobyć. Fakt jest taki, że w internecie jest bardzo dużo ogłoszeń typu " Praca dla kierowcy międzynarodowego " i praktycznie w każdym ogłoszeniu warunkiem jest min .minimum rok doświadczenia w międzynarodówce. Gdy ja szukałem pracy takie ogłoszenia z czasem zaczęły mnie denerwować, zadawałem sobie pytanie. Co oni z tym doświadczeniem ? Doświadczenie i doświadczenie. Przecież każdy doświadczony kiedyś był nie doświadczony, proste i logiczne. Właśnie minęło pół roku jak jeżdżę po UE i coraz bardziej zaczynam rozumieć, o co chodzi z tym doświadczeniem. Nie chodzi tylko o to czy mamy prawo jazdy kat.C+E i umiemy jeździć zestawem. Nie chodzi tylko o to, czy będziemy umieli podjechać pod rampę itd. Pracodawcom chodzi o to właśnie, czy nowy kierowca będzie umiał podjechać pod tą rampę szybko, nie tracąc dwudziestu cennych minut na tą czynność, bo potem jadąc kończy nam się czas jazdy i brakuje tych cennych minut na dojazd do bezpiecznego parkingu. Wtedy nowy kierowca bez doświadczenia stoi sam na jakimś beznadziejnym dzikusie i ryzykuje utratę cennego paliwa, które przecież jest własnością firmy a nie kierowcy. W tym poście nie chcę za dużo rozpisywać się na temat doświadczenia, jak ja to widzę i rozumiem. Na ten temat napewno zrobię duży post. Jednak wracając do filmów i do moich słów, że kolejne części będą nawiązywały do " Son of a Bitch ", mam na myśli to, że w moich filmach nie tylko będę pokazywał przebieg moich tras, będę również chciał pokazywać rzeczy, które wpływają na doświadczenie, a jedną z nich jest umiejętność planowania trasy z uwzględnieniem miejsca parkingowego na noc. Będę pokazywał na jakich parkingach przychodzi mi spać. Dzikusy i te fajne, bezpieczne parkingi. Fakt jest taki, że czasami mamy taką trasę, że trudno jest znaleźć bezpieczny parking. Podczas jazdy mamy dylemat czy kończyć jazdę wcześniej z powodu dobrego parkingu, lecz nie wykorzystanego czasy jazdy, którego później może nam braknąć w momencie dojazdu na rozładunek lub załadunek. Czy zostawić bezpieczny parking, jechać aż do momentu wykorzystania czasu jazdy praktycznie do ostatniej minuty i spać na dzikusie, tym samym ryzykując,że możemy zostać okradzeni. Czy wykorzystać ostatnią możliwość, czyli jechać tak długo aż znajdziemy bezpieczny parking, nie patrząc na to, że czas jazdy nam się skończył i w momencie kontroli przez uprawnione do tego celu służby, zechcą wysłuchać naszego tłumaczenia i darować mandat, który w UE może wynieść nawet kilkaset euro. Sami widzicie, że kierowcy czasami nie mają łatwych decyzji do podjęcia, a którąś decyzje muszą podjąć mając na uwadze przede wszystkim dobro firmy, bo po to tam jesteśmy
W części dwunastej " Życie w trasie " pokazałem jak wyglądają parkingi na bardzo popularnej we Francji nacjonalce ( droga krajowa ) N-4, która swój początek ma w mieście Nance a koniec praktycznie kilka kilometrów od centrum Paryża. Długość tej nacjonalki to ok.260 km. Na zdjęciu zaznaczyłem miejsce do którego mogą dojechać ciężarówki, ponieważ dalej jest zakaz dla sam. ciężarowych pow.19t.
Jeżdżąc po Francji, raczej na sto procent nowy kierowca będzie po tej nacjonalce jeździł, bo w odróżnieniu od autostrad nacjonalki nie są płatne. ( w przyszłości mają też być płatne ). Jest bardzo fajną, szybką nacjonalką ma jednak jedną zasadniczą wadę. Nie ma tam parkingów z prawdziwego zdarzenia. Są albo parkingi prywatne i trzeba za noc zapłacić ok.10 euro, albo dzikusy typu zatoczki. Jest kilka małych stacji paliw na  których parkingi są bardzo wcześnie zajęte. Więc, jeżeli szukamy miejsca na noc po godzinie 19-20 to raczej na sto procent znajdziemy właśnie na dzikusie.

Poniżej przedstawiam zdjęcie, na którym zaznaczyłem landówkę N-4.


Route Nacjonale N-4 Francja

Również na filmie pokazuję w jaki sposób tankuje się na stacji Shell w Luxembourgu.
W dzisiejszym poście to wszystko co chciałem Wam przekazać. Jestem już zmęczony, bo parę godzin temu zjechałem z trasy i dokładny opis tankowania zrobię jutro.

Dzisiaj zamieszczam film na YT dwunastą część " Życie w trasie "

Zapraszam na forum Młody Trucker - Forum początkujących kierowców zawodowych